Pokazywanie postów oznaczonych etykietą z dedykacją. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą z dedykacją. Pokaż wszystkie posty

środa, 9 grudnia 2009

głowa, ramię na palce stóp...




Patrząc wstecz, daleko, niedaleko i blisko, widzę jak mało ludzie dla siebie znaczą.
Wiem kto tak na prawdę "jest".
Na kogo można liczyć. Kto jest prawdziwy.
Dziwne ale czasem okazuje się, że jest to osoba, w której wcześniej się tego nie widziało.
A może nie chciało widzieć. Może się tego bało.
Może bało się samego faktu, że jeśli stwierdzi się iż można na tego kogoś liczyć, to ten ktoś nagle zniknie.
Bah. I go nie będzie.
Czasem człowiek niedowidzi tego co jest najbardziej oczywiste.
Wychodzi na to, że im dalej szukamy tym mniej znajdujemy.
A pomoc jest tam gdzie nie chcieliśmy jej widzieć.

I ten, kto odpowiedział na wołanie, pomógł mi najbardziej.
Dziękuję.

Mam nadzieję, że nadal będziesz mnie wspierać...




Na zdjęciu krowy z Morawy.
"Ostatnia Agfa w tym sezonie"

nucę sobie - "głowa, ramiona, palce nóg, palce nóg..."
(za pierwszym razem usłyszałam to co jest w tytule... :P)

.

piątek, 23 października 2009

Bańkowa Panienka




Jakiś czas temu napisałam "krótkie" opowiadanko. (ok 30 str.)

Zaprojektowałam cały jego layout, złożyłam, złamałam
i wydrukowałam w 2óch egzemplarzach.
Swój, przeczytałam 7 razy ;P Ciekawa jestem, czy ten drugi przeczytany został chociaż raz.
Początek jak to początek - płynie lekko i zwyczajnie, a akcja zaczyna się dopiero na 3ciej stronie. Burzliwa ale wciągająca historia. Czy ujrzy ona kiedyś światło dzienne?
Nie wiem. Ale na pewno ciekawa jestem czy będzie ciąg dalszy i kto go napisze.


Chciałabym tylko żeby występowali w nim ci sami bohaterowie, bo mają oni wszyscy jeszcze dużo do pokazania. Są w trakcie zmian osobowości i nie wiadomo jak się one potoczą.



Ilustracja produkcji i techniki własnej:
Bańkowa Panienka
(all rights reserved, jak to mówią co mądrzejsi :P)
Skan z kliszy ;P hehe



.

czwartek, 15 października 2009

setny







Setny post.

Zazwyczaj wszyscy się przy tej liczbie wielce rozpisują i wielce swymi osiągnięciami chwalą.

Ja powiem jedno - Założyłam tego bloga z tą samą myślą, z która nadal go prowadzę.
Wiele się od tamtej pory zmieniło ale nadal ma on ten sam cel.
To mój dialog.

Jestem wielce uradowana jeśli dociera on tam, gdzie jest skierowany.

Za 2 dni minie równo rok od jego założenia.
Czy to ma jakiś sens?





na zdjęciach: Don, jego Pan i ich Donżon.

Ps. - Boli mnie przetrącony niedawno nos. Na zmianę pogody.
Ps.2 - Wchodziłam po tych schodach na górę :P







Dziś jak przy moim trzecim poście grają -----> *

.

sobota, 15 sierpnia 2009

baj baj bajoro




Informacja dla kogoś:

Na przeprosiny nigdy nie jest za późno.




Przyznanie się do winy to wielka odwaga.


środa, 5 sierpnia 2009

strach ma niebieski oczy


Czasem Twój strach żyje obok Ciebie bardzo długo.
Jak już się pozbierasz i dojdziesz do siebie, wyłania się znienacka
i straszy Cię. Pozostawiając w wielkim lęku z wielką dziurą w sercu ( z którego w jednym mgnieniu oka ulatują wszystkie Twoje uczucia).
Nie mając żadnych wyrzutów sumienia nadal jeździ swoim srebrnym matizem jak gdyby nigdy nic...

A Ty czujesz ciężki uścisk w żołądku.
Jakby ktoś żywcem wrzucił Cię do pralki i włączył najwyższe obroty.
Jakby Twój strach Sam, osobiście wyrwał Ci serce i na Twoich oczach pożarł je jeszcze bijące.

Widzisz co dostałaś za TO Serce?

Ale nie wolno Ci zaprotestować, bo nie wiesz na co go jeszcze stać.
Zaszył Ci usta.

Wiesz, że nie ma racji.
Ale po tym co zrobił boisz się spotkać go na ulicy.
To już chyba Twoje jedyne uczucie.


Nie życzysz tego nawet najgorszemu wrogowi.



.

sobota, 11 lipca 2009

oko cyklonu



Cyklon - pojawił się znikąd, zrobił spustoszenie, zostawił po sobie ofiary i zgliszcza, po drodze zabrał co chciał i ulotnił się z prędkością światła.


.

wtorek, 7 lipca 2009

galazinka






Dziś mam bardzo dużo do powiedzenia ale nie będę się rozpisywać.
Przytoczę tylko 1 cytat z czytanej właśnie książki.



"Wygląda na to, że Adam, rozpaczliwie pragnąc oczyścić się przed Bogiem z grzechu i odzyskać jego przychylność, mordował z zimną krwią Ewę, swoją siostrę i żonę, krzycząc wniebogłosy, że "to jej wina".
Adam nie po raz pierwszy i nie ostatni oszalał. Pełen pychy, gniewu i zaślepienia dopuścił się strasznej zbrodni. Zapomniał, że łatwiej zobaczyć źdźbło w oku bliźniego, niż belkę we własnym. Aż boję się pomyśleć, jaka kara czeka go za tak zbrodniczą głupotę"

Wojciech Eichelberger



Czegoś Wam to nie przypomina?
Bo mnie aż za dobrze...



Na rysunkach jak widać jestem Ja.
Pierwsze 2 ołówka Garcarka, ostatni Torturra
Wszystkie 3 powstały na digartowym sobotnim zlocie
27. 06. 2009 w Haggisie.

.

środa, 29 kwietnia 2009

udupienie totalne

.

**********************
Tak często Cię widzę
Choć tak rzadko spotykam
Smaku Twego nie znam
Choć tak często Cię mam na końcu języka

Jeśli u mnie zasypiasz
To tylko w kącie mojej głowy
Jeśli ubrana
To tylko do połowy

A kiedy już Cię prawie znam
I łapie Cię za rękę by imię Twoje zgadnąć
Potykam się na sznurowadle

Bo Ty tak pięknie pachniesz
Kiedy przechodzisz pod oknem
Śmiejesz się w głos
Nie obchodzi Cię to
Czy ustoję czy upadnę

Bo Ty tak pięknie pachniesz
Kiedy przechodzisz pod oknem
Śmiejesz się w głos
Nie obchodzi Cię to
Czy ustoję czy upadnę

O udupienie totalne
Niewiasty nosisz imię
Ile Cię trzeba dotknąć razy żeby się człowiek poparzył?
No ale tak żeby już więcej ani razu
Żeby już więcej za nic
Żeby już więcej nie miał odwagi
No ile razy?! Razy, razy, razy, razy, razy...


***Happysad




Słowa nie mają już znaczenia.


JESTEM WOLNA!!!


.