Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ja. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 29 sierpnia 2010

z wystawy















Heh....
W całym ferworze wszystkich ostatnich zdarzeń i zajęć zapomniałam o wrzuceniu fotek z wystawy... :P
Tyle się działo ostatnio, że nawet przestałam umieć odpoczywać i nie wiedziałam co mam dziś robić...
Praca i zasuw non stop, zdjęcia z wesela Maryni, życie towarzyskie i cała reszta.
A muszę się pochwalić jedną fajna rzeczą.
Udało mi się odnaleźć jednego Pana malującego dość szokujące i nowoczesne obrazy, którego poznałam na jego wystawie w Koszycach na Słowacji, 2 lata temu.
Prawdopodobnie zrobimy mu wystawkę we Wrocku :>
Oj będzie się działo ;)

Jutro podejmuję 2 bardzo ważne decyzje.




Where are my emotions from Hannover?????



.

piątek, 13 sierpnia 2010

ręce opadają






Czy wierzyć w ludzi, ludziom?
Oto jest pytanie.
Ktoś odpowie na nie?

Co to jest słowność i czy bycie niesłownym jest chorobą 21 wieku?
Co to jest zaufanie i czy ufać można bez żadnych podstaw ku temu?

Co to k**** wszystko jest??!!
Bo coś tu chyba jest nie tak!

Napisałabym coś mądrego, nawet parę rzeczy przyszło mi do głowy, takich , o których chciałabym napisać.
Ale zwyczajnie mi się nie chce.

W takich okolicznościach przypomina mi się najbardziej znany cytat z "Dnia Świra"
Może lepiej nie będę go przytaczać.


Fotki z Olkas trip.
Nowa seria wycieczek, małych i dużych.
zdjęcia bez ładu i składu ale co z tego.


.

poniedziałek, 10 maja 2010

się dzieje...






Dzieje się.
Ostatnio dużo, na maxa.
Więcej zdarzeń niż w ostatnim jałowym roku.
Za dużo żeby pisać.
Koncerty, remonty, pakowanie, spotkania, niespodziewani kupcy obrazowi.
Odrobina szaleństwa też.

Dzis w nocy jako A-MAN (męski superbohater)wraz ze swoją ekipą walczyłam z człowiekiem gorylem. Dostał ognistym strzałem z moich płomiennych oczu. Ogień szedł nad linką uzywaną przy wysadzaniu skał dynamitem. Linka wciąż się urywała i wiązaliśmy ja od nowa i od nowa.
Była czerwona.
A o n wiąż szedł i szedł w naszą stronę.
Czarny i zwalisty.
Goryl ugasił ogień siłą woli... i się obudziłam.
Chyba przegraliśmy walkę.
A-man, Człowiek Chorągiew, Mocarny Karzeł i cała reszta.

Fajnie jest być facetem.
Mieć taka kompanię.
Blond włosy za ucho, czerwona opaska na włosach, niebieska pelerynka, błękitne oczy i niebieskie gacie.
Nie pamiętam tylko czy miałam na sobie jakieś lateksowe rajtuzy czy cosik inszego :P

Idę dziś wczesniej spać.
Może wygramy dziś tę walkę.


Na fotkach telefonowych, wypad z Malvinitą do naszej ulubionej kawiarenki.
Najlepsze Moccacino w mieście.


.

niedziela, 4 kwietnia 2010

jestem


"Pierwszy podmuch wiosny budzi lęk..."

Maj 2008. Ognisko na terenie Rezerwatu Gór Stołowych :P
Niby legal ale bardziej nielegal :P
Kiełbacha i inne dodatki zakupione szybcikiem na trasie.
Spontan. Hasło, szuru buru i ognisko. (Do rzeczki obok w celach pitnych przyszło nawet stadko krów :P)fot.M.

Uwielbiam takie chwile.
Dopiero niedawno to zrozumiałam.
Piękny dzień to był.

Z dnia na dzień coraz bardziej i coraz więcej osób utwierdza mnie w przekonaniu, żeby łapać każdą chwilę. Każdą chwilę z bliskimi osobami, bo bum cyk cyk i jutro już może być za późno.
Mówić TAK,
Mówić WIEM,
Mówić - CHCĘ.
Nie zostawiać nic do jutra.
Cieszyć się sobą, Tobą i każdą najdrobniejszą rzeczą.
Każdym słowem i gestem pokazywać - JESTEM.


.

środa, 24 marca 2010

piłka


Wredny skaner uciął kawałek dolnego zdjęcia. Ale co tam.
Skan ze zdjęć jak widać :P
Łąka pod Szczelińcem 2008. Fot.M.

Chciałabym tak znów zagrać...



.

środa, 30 grudnia 2009

podsumowanie


2009


Niestety , nie wszystko się zmieściło


.

wtorek, 1 grudnia 2009

braki




















Kilka mies. temu byłam z siostrą i siostrzenicą w Karpaczu.
Zaglądałam we wszelkie możliwe zakamarki.
Było pięknie.
Wtedy jeszcze był uśmiech.
Dawno nie byłam na takiej wyprawie.
Brakuje mi tego.
Brakuje mi bycia tam. Gdzieś gdzie nie byłam lub byłam.
Gdzieś gdzie nie ma nic oprócz bycia w tym właśnie miejscu i o tej porze.
Przytłaczają mnie te braki.
Wciąż coraz to nowe zmartwienia.
Mógłby je wreszcie ktoś ode mnie zabrać.
Jakiś chętny?



Fotki z komórki :P


.

niedziela, 1 listopada 2009

Halloween 2009



Dżubei

Malwina

Waldek kocha kwiaty

Paweł

Bartek

fot. Dżubei (jestem zlepkiem 2óch różnych twarzy ;)

Don Konrado

Kera był jakiś niewyraźny...

Grzesiu

Dżubei

Ja, fot. Kera :)

Arek

Ala i Ja



Paweł i jego 3cia ręka.

fot. Ala

Biedrona


Biedrona

Z Malwiną, fot. Maciej - MF89

Tak powstał "Chomiczek"

Arek, Dżubei i cukierki :P

Concept art :P




Wczoraj we Włodkowica 21 była imprezka.
Mega Halloweenowa Digartowo-Techlandowa i concept-artowa impreza.
Wielkie tłumy :P (aż brakowało miejsc), dużo rysowania, rzeźbienie w dyniach, bitwy rysunkowe i "słowne", pokazy foto i animacji. Ala zajęła nam miejca "w loży" ;), ale niestety nie udało mi się z nią dłużej pogadać.
W między czasie imprezy, był wypad na jedzenie, gdzie grupa podzieliła się na zwolenników kebabu i tych "którzy lubią coś bardziej wyrafinowanego" czyli - pierogi :P
Grupa pierogowa składała się z 2 os. - Mnie i Bartka, a wyjście zakończyło się przegryzionym językiem :\
Po powrocie impreza nabrała takiego rozmachu, iż w ferworze dobrej zabawy i wyśmienitych ;) trunków kolega Waldek musiał się wcześniej ewakuować :P
Więc pałeczkę wodzireja przejął Arek ;)
Był Dżubei, był Paweł i dużo, dużo cukierków ;)
Wayne jak zwykle się spóźnił więc pozostało mu tylko odprowadzanie nas na "tramwaj".
Przez cały wieczór "w tle" leciała świetna muzyka ;) aparat przestał mi ostrzyć, a rysownicy tworzyli wybitne wręcz dzieła sztuki (przykład na samym dole :p)

No i było mega ;P hehe

Powyżej "krótka" fotorelacja".



Ps. Już niedługo moja parapetówa :]



.