poniedziałek, 30 czerwca 2014

Wszystko




Wszystko co Kocham :):*




.

sobota, 31 maja 2014

Spływ :)






25.05.2014 Byliśmy na spływie pontonowym Dunajcem :)
3 godz. na pontonie ze świetną, pozytywną ekipą :)

Pokonałam pierwszy i największy strach związany z wodą.

Wskoczyłam :)
Było super :)


Dziękuję Arek za kolejny piękny dzień razem :*



Za zdjęcia dziękujemy ogromnie:
Ľuboš Pokrivčák
http://500px.com/pokrivcaklubos


.

piątek, 9 maja 2014

Opowiastka












Za górami za lasami, rośnie szczęście tabunami...

:)


.

poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Beautiful One





(Czyt. od 1:01)

Po pięknym koncercie Anneke we Wrocławiu.
Magiczny, żywy głos pięknej i pełnej życia osoby.

Tak się zastanawiam czasem, czy ta jej pełnia życia jest ciągła, jest stała, jest prawdziwa...
Czy tak jak wiele znanych mi osób, przykrywa nią niedostatek szczęścia, miłości i bliskości...

Chciałabym wierzyć, że jest szczęśliwa na prawdę. Bo zawsze jak jej słucham, uśmiecha mi się serce.

Życie dziwne jest.
Ale pisałam to już wiele razy.
Jeszcze rok temu, o tej samej porze, zastanawiałam się co będzie dalej...
Myślałam o tym, by nie myśleć.
Była wiosna, która zawsze byłą dla mnie porą życia, jednak przez ostatnie dwa lata kojarzyła mi się ona ze złem, złem w czystej postaci. Z trucizną ludzkiego serca. Z jadem który wpuszczony w ciało wypruł z niego całą nadzieję.
Dziś siedzę w innym miejscu.
Wiele kilometrów dalej.
Mam obok siebie nowe życie.
Nowe nadzieje. Prawdziwe i niezachwiane plany.
Mądre słowa i mądre gesty.
Kiedyś myślałam duszą, teraz wiem, że ta dusza jest moja, tylko dla mnie i nikomu nie mam prawa jej oddać.
Mam ją szanować i chować tylko dla siebie.
Mogę się podzielić sercem... rozumem, ale dusza jest tylko dla nas.
Bo jeśli spróbujemy ją komuś pokazać, czy nawet oddać, to stracimy siebie.
A walka o odzyskanie siebie jest prawie nie do przebycia.


Czasem się zastanawiam ile jej - MOJEJ, udało się przywrócić do życia...
Bo jeszcze nie cała...

Części chyba już nigdy nie odzyskam.

Odleciała z wiatrem.
Tylko w którą stronę?
I jak mam ściągnąć ją z powrotem.
Gonić jej już nie mam siły.

Po części powracają jej zagubione fragmenty.
Wraca chęć do malowania, pasje, uśmiechy i radości. Wracają plany.

Zrobiło się jasno.

Za zakrętem widać Tatry.
Dotarłam na właściwe miejsce.
Czekam aż moje skrawki też znajdą drogę...




.





niedziela, 16 marca 2014

Serce




"Dobrze widzi się tylko sercem."
Antoine de Saint-Exupéry




.

czwartek, 13 marca 2014

Być.




Dobrze jest być dla kogoś ważnym.
I wiedzieć, że w złych chwilach, On tam jest. Tam - tu - obok.
Bo odległość jest tylko w głowie. I tak na prawdę - nie istnieje.
Ważne jest serce. I aby tym sercem umieć się podzielić.


Jakoś tak trudno mi dziś pisać.
Taki czas...

niedziela, 23 lutego 2014

Kocha Ciebie Niebo.. i ...





"Kiedy się boisz burzy trzymam cię za rękę..."


.

czwartek, 20 lutego 2014

Słońce






14stego grudnia 2013 roku wzeszło słońce.
Dobre, gorące i bezpieczne...

To pierwszy z 22.995 magicznych wschodów słońca.
Takich prawdziwych - niosących wiarę, szacunek, siłę, wartości, zasady, zaufanie i spokój :)

I miłość... <3


Arek
:*



.

wtorek, 18 lutego 2014

sobota, 8 lutego 2014

Jak liana giętka i zielona

...


Ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy... ;)










:*




.

niedziela, 26 stycznia 2014

Słońce wyszło




Życie dziwne jest...
Nieprzewidywalne.
Lubię niespodzianki.


Niby wiem... ale nie wiem co się dzieje...

Przed oczami jasny obraz przyszłości... rysuje się coraz grubszymi konturami.
Znaki przeradzają się w obrazy o wysokiej rozdzielczości, nad którymi nie chcę już panować.
Rodzą się same. Z wyprzedzeniem.
One już są, tylko odpowiednie ich czytanie wyłania je z mroku.
Miejsca, ludzie, daty, kolory, kształty.
To, co jest teraz, narodziło się jakiś czas temu przybierając namacalne kształty, które przechodzą z "wczoraj" na dziś.

Materializują się.

Po złożeniu życia w ręce "Sił wyższych", wszystko układa się samo, tak jak być powinno.


Nie wiem co mogę napisać.
Może tyle:

- Czuję się bezpieczna.



.

sobota, 11 stycznia 2014

And hold your gates






Czasem nie możemy być sobą, choć bardzo byśmy tego chcieli.
Ubieramy twardą maskę, chroniącą nas przed światem, bo tylko w niej jesteśmy w stanie dotrwać następnego dnia.
Zamykamy wrota, i stajemy się tymi, którymi nie chcemy być.
Boimy się tego co znajdujemy.
Obok siebie.
A jedyną metodą jest zamknąć oczy i przejść nad tym do porządku dziennego.
Wyparcie.
Kiedyś wróci.
Oby jednaj z jak najodleglejszą datą.


"Go your way
I'll take the long way 'round
I'll find my own way down
As I should

And hold your gates
As croak in the Midas touch
A joke in the way that we rust
And breathe again"


Przechodzisz sam nad sobą.
I znów jest poranek.
Kolejny i kolejny.
Budzisz się z nowymi myślami i marzeniami.
Świeżo, lekko i przyjemnie.
Potem dostajesz po mordzie od kolejnego dnia.
I już nie jest tak kolorowo jak być miało.
Zaciskasz zęby i wstajesz od nowa.

Tylko po co?

Po to by przez chwilę być sobą.
Przed sobą samym.
Bo warto czekać tej chwili.
A nawet jeśli nie czekasz i dopada Cię ona znienacka... możesz spojrzeć sobie w lustrze w oczy i powiedzieć.... JESTEM.
BĘDĘ.

I nie ważne jakie kłody będą sypać mi pod nogi.
Zbuduję mur i będę.
Choćbym miała przez ten mur nie wpuszczać nikogo.

Bo jestem.




.

środa, 8 stycznia 2014

popcorn




Godzina 2 w nocy. Tylko ja, paczka popcornu i Gazeta Wrocławska.

Artykuły o matce J.P. II i polskim pochodzeniu Kuby Rozpruwacza.
Miałam iść spać z bolącym żołądkiem, ale nie wyszło.
Tak sobie trochę poczytałam i stwierdzam że:

Wracam do pisania.


Jeszcze kilka miesięcy temu, było mi aż niedobrze gdy miałam napisać choć kilka słów.
Chciałam również usunąć bloga i przestać całkiem pisać.
Jednak przetrwałam jakoś ten czas zwątpienia i oto jestem znów.

I będę również na papierze...



.

niedziela, 5 stycznia 2014

Podsumowanie 2013 - Rok Wiary




Pięć dni temu zakończył się ostatni rok.
Jeden z dwóch najgorszych lat mojego życia.
2013...
ROK WIARY.
Chaos...
Zło...
Sprzeczności.

Wszystko co z nim związane pozostało w tej pechowej dacie.

Życie to coś dziwnego.

Podobno człowiek uczy się na błędach i nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło...
Ile złego trzeba przeżyć, by otrzymać coś dobrego?
Czy to się wyrównuje?
Czy w zależności od ilości otrzymanego zła, dostajemy w zamian taką samą ilość dobra i odwrotnie?
Kiedyś wierzyłam w różne rzeczy.
Teraz wierzę trochę inaczej.
Teraz wydaje mi się że wszystko można wytłumaczyć.
Racjonalnie.

Teraz wiem.

Teraz wierzę - w siebie.
Wreszcie.

Niby "Co nas nie zabije - to nas wzmocni."
Inni mówią "Co nas nie zabije, to uczyni z nas bryłę lodu"
Skłaniałabym się bardziej ku temu drugiemu. Choć na jedno w sumie wychodzi.

Bo tak jest lepiej.
Nikt już nam nie wbije noża w serce, bo za twardo...
Może co najwyżej zrobić rysę, skruszyć kawałek lub roztopić.
Tak. - Można roztopić.
Topi się niby wolno. Niby szybko, ale boi się topić.
Topi się uważnie ze strachem i dystansem.
Może ten strach kiedyś przejdzie...
Wiadome jest tylko jedno...
- W sercu jest spokój.

Mimo zimna i bariery chroniącej przed kolejnymi złymi ludźmi jest jeszcze trochę ciepła.
I nadziei.

A nadzieja umiera ostatnia.



W tym roku zdarzyło się bardzo dużo. Dużo zła i podłości.
Nigdy bym nie pomyślała, że ludzie mogą być na prawdę na wskroś źli i śmiać się z Ciebie patrząc Ci prosto w oczy.
W tym roku zrozumiałam, że tak na prawdę, nie możemy ufać nikomu, nie wiem nawet czy możemy ufać sobie samemu.
Zapytacie dlaczego?
Na pytanie "Dlaczego" - nigdy nie ma odpowiedzi.
To zwrot bez odpowiedzi.

Jeśli raz komuś zaufasz i ten ktoś przetarga Cię po bruku i rozdepcze końmi, wtedy będziesz wiedzieć, że człowiek to tylko człowiek. I będzie tylko patrzył na te twoje szczątki zachęcając innych, by po Tobie deptali. I nie powie im - tak nie wolno.
Nie zatrzyma ich. Zrobi to z nimi.
Ale Ty popatrzysz jednym okiem i nie powiesz nic, nie wydasz go, bo jesteś sobą, bo masz sumienie, bo nie jesteś zdrajcą.
I tylko Ty będziesz to wiedzieć.

Tak naprawdę nikt więcej nie musi.
I tyle wystarczy.
Całą prawdę mam w sobie.
I nikomu innemu ona potrzebna nie jest.
Zatrutych serc i umysłów, i tak nie oczyści.
Bóg wie wszystko.
I wszystko wraca. A nie życzyłabym tego wszystkiego nikomu.


Ważne, że czyste jest moje własne serce.


W tym roku poznałam wielu ludzi, bez których tego wszystkiego bym nie przeżyła.
Dziękuję im za to, że byli. Nawet jeśli nie wiedzieli co się dzieje, to byli.
Nie pytali. A może wiedzieli i nie chcieli pytać, by nie rozjątrzać ran.
Dziękuję również tym, którzy wiedzieli i stanęli po stronie prawdy.
Chwała im za to.

Dziękuję Bożenie za przyjaźń, wsparcie i prawdę, za to, że jako jedyna zna huragan od środka, Ewie za wszystkie babskie pizze i wypady :)i Michałowi H. za otwarcie mi oczu, dzięki niemu zrozumiałam prawa człowieka.
Dziękuję Chłopkowi, bo dzięki niej wiem, że ludzie wcale nie są tacy idealni za jakich się podają. Bo pomogła mi w tym najgorszym momencie.
Dziękuję Innie i jej chłopakowi Pawłowi, oraz ich małej córeczce Ani - za wiarę, że wszystko może być jeszcze ok. i można żyć na nowo.
Dziękuję Adzie - za wiarę, że walka o swoje własne życie ma sens. I Sekret działa również w życiu innych.
Dziękuję Kamili, tej mojej dobrej Kamili, za wiarę, że mimo przeciwności całego życia, można się uśmiechać.
Dziękuję Bartkowi za Cher :) I Madsowi za uśmiech - człowiek z ze szklanego ekranu, dzięki któremu uwierzyłam, że można to wszystko obrócić w żart.
Dziękuję Karolowi B., za wsparcie starszego brata, który nie ocenia i pomaga, Oli Baszczak za Kwoona i świeżość, Kasi B.za jej bezinteresowność :)a Aśce L. za jej - czarne i białe, i złamanie strachu przed bliskością.
Dziękuję Nataszy, za drapanie w drzwi ;) i za pomoc w walce z plenerowymi duchami.
I Prof.Mieciowi ze Lwowa, który stwierdził, że tworzę coś wielkiego :)
Dziękuję również mojej rodzinie. Za cierpliwość, wsparcie i walkę o mnie. Za zrozumienie i ochronę.
I Panu Ratusznikowi za to, że spóźnił się na Kiermasz i przyprowadził ze sobą "Iskrę" topiącą lód ;)


I sobie. Za tą ogromną wiarę i siłę, których się nie spodziewałam.
Za to, że nadal jestem.



Wygrałam walkę z wiatrakami.
Z ciemnością.




.






sobota, 4 stycznia 2014

niedziela, 22 grudnia 2013

wtorek, 29 października 2013

I feel you...




Why I should feel this way [2x]
Why I should feel the same

Something I cannot say [2x]
Something I can't explain

I feel you outside
At the edge of my life

I see you walk by
At the edge of my sight

Why I should follow my heart [2x]
Why I should fall apart

Why I should follow my dreams [2x]
Why I should be at peace

I feel you outside
At the edge of my life

I see you.. walk by
At the edge of my sight

I had to let you go
To the setting sun

I had to let you go
And find a way back home

I had to let you go
To the setting sun

I had to let you go
And find a way back home

(When I dream, I see you) [2x]

I've never seen a light that's so bright [3x]

Blinded by the light that's inside [2x]

Blinded by the light that's inside you

I had to let you go
To the setting sun

I had to let you go
And find a way back home




...

sobota, 26 października 2013

Nigdy



"I've never...."

...


Wczorajszy koncert Anathemy w Sali Koncertowej Radia Wrocław, był wspaniały.
Magia, emocje, muzyka.

Do następnego...



...

środa, 23 października 2013

...





Musimy dalej trwać...



.

piątek, 4 października 2013

co? no.



Kochasz, całym sercem.
Całym sobą.
Całym sercem, duszą, ciałem.
Żyjesz.
Idziesz do przodu RAZEM.
Obok. W. Przy.
Starasz się, całym sobą.
Ze wszystkich sił.
Dla siebie, dla Kogoś. Dla Was.
Wierzysz.
Walczysz.
Ufasz... Bezgranicznie...

A potem przychodzi ktoś i Ci TO zabiera.
Z zazdrości, bo przecież nie można być aż tak szczęśliwym - to jest podejrzane.. :/

Usilnie i z premedytacją zabiera ci TO co jest dla Ciebie całym życiem.
Odwraca TO, przeciwko Tobie.
Odwraca GO przeciwko Tobie.
Specjalnie.
Śmiejąc Ci się w twarz.
Szydząc przebiegle i radując twoim smutkiem.
Szydząc z Twojego wyglądu, dobra, inteligencji... bezwzględnie i z przeszywającą na wylot złością.
Fałszywie przed Tobą i Twoimi przyjaciółmi udając dobro, a za Twoimi plecami odzierając Cię ze skóry.
Żywcem.

Mówiąc i przyznając się w prost do swoich niecnych czynów.
Szydząc z Twojego żalu i mówiąc: "To najszczęśliwszy dzień mojego życia".

Dlaczego muszę to znosić i trzymać prawdę w sobie?
Dlaczego nie wolno Ci nic powiedzieć, nic zrobić?
Dlaczego Twoje słowa, próby ratowania siebie i TEGO CO NAJPIĘKNIEJSZE, przyjmowane są jako zło?
Dlaczego KTOŚ, nie chce wierzyć w PRAWDĘ i broni zła, zamiast Ciebie.
Bo chcesz GO chronić, mimo wszystko?
Bo chcesz dla niego dobrze... po prostu.
Ale ON tego nie widzi.. widzi tylko to co mu zaszczepiono.
Wirusa złości i bezmiłości.
Wirusa żalu i ignorancji.
Wirusa "NIE".

Dlaczego nie wolno mi się bronić, a każda próba obrony traktowana jest jako atak? :/


Po co Ci jest do durne życie, skoro nie wolno Ci Kochać ani być sobą, po prostu?

"BO TAK"??

Bo powiesz "Nie" i myślisz, że to wszystko załatwia?
Że więcej nie trzeba?

Mylisz się.
Mylą się Ci, którzy zaszczepili Ci wirusa niezgody.


Z jakiego powodu nic nie można wyjaśnić?
Przecież jesteśmy ludźmi nie potworami i to w naszej kwestii istnieje rozmowa, słowa, gesty.
Gdzie jest człowieczeństwo? Bycie człowiekiem, tak po prostu?

Zło...
Zło za dobro.
Jak to?

Po co?
Za co?
Na co?

Walczyć nadal o prawdę, czy poddać się.
Poddać się i odpłynąć i stracić wszystko... Siebie, Ciebie...

Bo ktoś trzeci uroił sobie, że wolno mu decydować za Ciebie.
Bo ktoś trzeci nadał Ci swój tok myślenia.
Bo ktoś wchodzi z buciorami między 2 części jednej całości i wydaje rozkazy.
Rozwala czyjeś życie, bo wydaje mu się, że mu wolno.
A co najgorsze - nikt mu nie mówi, że to jest złe. Ze tak się nie robi.
Słyszy tylko poklaskiwanie ludzi, którzy chcą się pośmiać "dla zabawy".
I robią wspólnie pranie mózgu Komuś, kto jest dla Ciebie najważniejszy.

Lobotomia. Świadoma i za zgodą.
Bo to przecież rodzina... to mają prawo mówić Ci z kim masz być...

Czy tego właśnie chcesz?
Wiecznego więzienia, warunków, zakazów, nakazów, czyichś poglądów i myśli...

A gdzie Twoje serce, dusza i ciało?
Gdzie Twoja wolność?
Co się jeszcze dla Ciebie liczy?

Walcz człowieku...
Jak nie umiesz już o mnie... to chociaż o siebie...


Wszystkie granice już zostały przekroczone.
Nie ma już nic.

Chaos i nadmateria.

Czas się zatrzymać, spojrzeć sobie samemu w oczy i powiedzieć... ""


To tak niewiele... a cały świat.



fot. Ada Guzowska

.









piątek, 27 września 2013

Golem oczekiwań




Nie można być sobą. Trzeba robić to, czego inni od ciebie oczekują.
Nie można być asertywnym, mówić prawdy ani powiedzieć własnego zdania, bo będzie ono odebrane jako samolubność. Bo ludzie wolą kłamstwa niż prawdę.
Bo jak mówisz prawdę, nawet swoim własnym kosztem, nazywają cię wariatem, żeby ich prawdziwe czyny nie zostały ujawnione i to oni nie wyszli na kłamców.
Zrobią wszystko, aby nic się nie wydało. Kosztem ciebie, twojego życia, honoru i zdrowia. Bo zapomnieli, że po pierwsze - trzeba być człowiekiem.
Jak starasz się tę prawdę pokazać i mimo całego zła mówisz o kimś dobrze, robisz dobre rzeczy, i starasz się jakoś żyć, to i tak nikt tego nie widzi, a twoje czyny odbierane są na odwrót - jako złe, jako obłuda, jako spisek.

Trzeba robić wszystko tak, aby inni byli zadowoleni, tak jak oni chcą i wtedy, kiedy chcą, inaczej w niedługim czasie usłyszysz o sobie z drugiej ręki, że jesteś taki i owaki i ich nie szanujesz, ... Albo usłyszysz to wprost z ust osoby, dla której robisz wszystko.
Za dobre słowa, zostaniesz niczym.
Człowiek, który zawsze jest dobry i raz podwinie mu się noga, jest od razu skreślony w oczach innych. Natomiast człowiek, który robi i mówi źle, od zawsze, kto nie szanuje innych, kto kolejny raz zrobi coś złego, jest z góry wytłumaczony, a jego czyny wybielone. Uznaje się go za prawego. Lepszego.
A on sam siebie uważa za niewinnego.

Ludzi nie interesuje prawda, twoje plany, obowiązki, oni CHCĄ, więc musisz robić tak jak chcą i kiedy chcą, bo jak się sprzeciwisz, to jesteś tym najgorszym. Musisz zrobić to tu i teraz, bo inaczej zostaniesz nikim.
Jak nie sprostasz ich oczekiwaniom, nazwą cię nieudacznikiem. Jak sprostasz, to i tak nie będą zadowoleni.
Sprawiedliwi, którzy nie popełniają błędów, powiedzą ci co masz robić, czego ci nie wolno, z kim masz się przyjaźnić i na jakich zasadach, co masz komuś mówić, a czego ci nie wolno, kogo masz kochać, a kogo nie, kontrolują, twoją miłość, przyjaźń, pracę, zainteresowania, życie.
Bo oni najlepiej wiedzą, co jest dla ciebie DOBRE.
Oni z góry wiedzą czego ci potrzeba.
I co najgorsze wydaje im się, że mają rację i święcie w to wierzą, nie widząc, że niszczą twoją osobowość, serce, duszę i godność.

Uparcie próbują ożywić Golema, którego nieudacznie budują na twoich tkankach na podstawie własnych niepowodzeń.

Po prostu szkoda słów.


fot. autoportret

.

poniedziałek, 9 września 2013



"Pewien ojciec podróżował wraz z synem w południowym skwarze przez zakurzone ulice Kaszanu. Ojciec usiadł na osła, którego prowadził chłopiec.
"Biedny chłopiec - powiedział jeden z przechodniów. - Z trudem dotrzymuje kroku osłu na swych krótkich nogach. Jak można być tak leniwym i siedzieć sobie na ośle, kiedy się widzi, że małe dziecko jest zmęczone".
Ojciec wziął sobie do serca te słowa, zsiadł z osła zaraz za rogiem i pozwolił wsiąść na zwierzę chłopcu. Niedługo potem kolejny przechodzień odezwał się w te słowa: "To skandal. Mały nicpoń siedzi sobie jak sułtan na osiołku, a jego biedny, stary ojciec ledwo powłóczy nogami". Te słowa zabolały chłopca, poprosił więc ojca, aby usiadł za nim na ośle. "Kto to widział? - wykrzyknęła wtedy kobieta zasłonięta welonem. - Takie okrucieństwo wobec zwierząt! Biedny osioł załamuje się pod ciężarem, a dwa darmozjady, stary i młody, rozsiadły się na nim jak na otomanie, biedne stworzenie!" Skarceni ojciec z synem spojrzeli po sobie i obaj bez słowa zeszli z osła.
Ledwo uszli kilka kroków obok swego zwierzęcia, pewien nieznajomy zaczął się z nich wyśmiewać: "Jak można być takim głupcem! Po co wzięliście ze sobą osła, jeśni na nic się nie przydaje i nie niesie żadnego z was?".
Ojciec wsadził osiołkowi garść słomy do pyska i położył rękę na ramieniu swojego syna. "Wszystko jedno jak postąpimy - powiedział - zawsze znajdzie się ktoś, komu się to nie spodoba. Myślę, że sami musimy wiedzieć, co uważamy za słuszne"."

Peseschkian 1979



.

sobota, 7 września 2013

środa, 17 lipca 2013

3 metry nad niebem




Trzy metry nad niebem trwają zawsze.




Fot. Magda Ch.



.

niedziela, 16 czerwca 2013

Biegnę prosto w ogień...



"Biegnę prosto w ogień i nie zatrzymam się
Już czuję pierwszy płomień po szyi muska mnie"

Happysad



Bo najważniejszym w życiu jest nigdy się nie poddawać...






.

piątek, 7 czerwca 2013

PomiędzY




Serdecznie zapraszamy wszystkich zainteresowanych na wystawę :)


już dziś....





.

sobota, 1 czerwca 2013

Karłątek kniejnik




"Karłątek kniejnik - owad z rzędu motyli, z rodziny powszelatkowatych ( = warcabnikowatych)."



Jego skrzydełka są jak "niekruszące się ciasto, nie pachną miętową maścią"...




.

czwartek, 30 maja 2013

Gałązka Pietruszki




"Przyrzekam sobie ja, Janek Pradera, nie dam się. Przyrzekam tobie, dziewczynko moja, Gałązko Pietruszki, dopóki sił, będę szedł, będę biegł, nie dam się."



Siekierezada





Tytuł posta - Ola Baszczak
Fot. Bożena Magnucka



...

czwartek, 23 maja 2013

By dać




"Wszystko co mam, co dał mi świat
Noszę w sobie by kiedyś Ci dać..."


Podprogowo....



.

środa, 22 maja 2013

I chcę...




"... Wszystko co mam, co dał mi świat ..."








...

wtorek, 21 maja 2013

Aby dojść do...



"Aby dojść do te­go, czym nie jes­teś, iść mu­sisz drogą, na której nie ma ciebie."

Thomas Stearns Eliot



.

sobota, 18 maja 2013

Kto wierzy...




"Kto słowom ser­ca wie­rzy, ten nig­dy nie zginie."

Emil Zegadłowicz


.

niedziela, 12 maja 2013

Nie wyrzekam





"... Że ja, ja się tego NIE wyrzekam..."





.

środa, 8 maja 2013

To co



"Praw­dziwą spra­wied­li­wością jest przeżyć to co się uczy­niło innym."

Arystoteles




.

wtorek, 7 maja 2013

piątek, 3 maja 2013

Większość




"Większość ludzi nie zawraca sobie głowy samodzielnym myśleniem – bo nie może albo nie chce – i w rezultacie łatwo pada ofiarą zbiorowych sugestii."

Wisława Szymborska




.

czwartek, 2 maja 2013

Chodź...



"Czu­waj - kiedy światło na górach da­je znak - Wstań i idź."

Zbigniew Herbert





.

środa, 1 maja 2013

Tam gdzie...




"Tam, gdzie panuje półmrok i obłuda,
tam nigdy nie zajaśnieje słońce wolności i mocy."

Paweł Hulka - Laskowski



.

sobota, 27 kwietnia 2013

środa, 24 kwietnia 2013

niedziela, 21 kwietnia 2013

""




"... nie szuka swego,
nie unosi się gniewem,
nie pamięta złego;
nie cieszy się z niesprawiedliwości,
lecz współweseli się z prawdą..."



.

piątek, 19 kwietnia 2013

Ubuntu



"Ubuntu" - to znaczy "Człowieczeństwo wobec innych"
i "Jestem bo ty jesteś"
...
""

Ubuntu, to subsaharyjska afrykańska ideologia i system etyczny skupiający się na relacjach międzyludzkich.



Na zdjęciu Ada. Wygrała życie.
Bo chciałam pokazać.
Bo to chyba mój najlepszy portret.
Bo Jest.



.

wtorek, 16 kwietnia 2013

...Niech dobry Bóg zawsze Was za rękę trzyma...






Pierwszy raz tak na prawdę odkryłam ten kawałek dzięki ukochanej mi osobie.
Piękny utwór o szacunku do życia i tego, co mamy i kochamy...
O docenianiu chwili, ludzi, miłości, przeszłości i teraźniejszości.... ""

""

Dzisiejszego dnia odbędzie pogrzeb 2 młodych chłopaków, którzy zginęli 9 kwietnia w wypadku samochodowym.
I to właśnie im dedykuję dziś ten utwór.

Jednego z nich - Damiana znałam osobiście, od dzieciństwa, natomiast drugiego - Kamila, niestety tylko z widzenia.
Wiem jednak, ze Kamil bardzo lubił ten kawałek, tak jak i cały Dżem....

Życie krótkie jest i nie wiemy niestety kiedy się zakończy.
Dlatego kochajmy i szanujmy naszych bliskich.
Dlatego wybaczajmy, rozmawiajmy, wyjaśniajmy niezałatwione sprawy i spory.
Dla nas samych, bo dzięki temu jesteśmy silniejsi i dobrzy.
Po prostu.

Podawajmy i przyjmujmy wyciągnięte na zgodę dłonie...

Bo jedna chwila może sprawić, że już nigdy nie uda nam się tej dłoni dotknąć...
I będziemy żałować tego do końca życia...
A taki żal, za brakiem ostatniego dotyku jest najmocniejszy.


Chwila, która może nam odebrać coś, czego już nigdy nie odzyskamy.
Chwila, która nie pozwoli nam już więcej wziąć kogoś w ramiona i przytulić, powiedzieć "dzień dobry", spojrzeć w oczy, ani powiedzieć - Kocham Cię, Wybaczam, Przepraszam.

Ludzie żyją w złości, zawiści i niezgodzie. Są uparci, zawzięci i dumni... dumni niezdrową dumą, która zatruwa jadem ich dobre dusze.
Bezwzględnie trwają w swej zawziętości i goryczy, choć wciąż mają szansę na wyjaśnienia i na PRAWDĘ, która jest zupełnie inna, niż ta prawda, która została im wpojona przez innych.

Zostaje tylko zimny grób.
I nie ma już dotyku, słowa i spojrzenia...

Nie ma nic...

Dlatego tak ważne jest aby wybaczać.
Bo robimy to przede wszystkim dla siebie. Wtedy jest mam lżej, łatwiej, a nasza dusza staje się lepsza.

Bo wybaczają najsilniejsi, a przepraszają Ci, którzy mają najwięcej honoru i odwagi.

Bo nasi bliscy zasługują na taki sam szacunek jak my sami.
Bo wymagając go od innych, sami z siebie powinniśmy go dać tyle ile chcemy otrzymać w zamian...
To są słowa, czyny, gesty. Pragnąc od kogoś dobrego słowa i zachowania musimy sami najpierw dać to od siebie.
Nie krzywdzić, a potem mówić - "nie szanujesz mnie".
Mówić dobro i robić dobro - wtedy druga osoba nie będzie się bronić, a odwdzięczy nam się tym samym.

Bądźmy lepsi od siebie samego z dnia wczorajszego.


"Niech dobry Bóg zawsze Was za rękę trzyma"
Damian i Kamil.
[*] [*]



.




poniedziałek, 15 kwietnia 2013

niedziela, 14 kwietnia 2013

Szacunek



"Mieć sza­cunek, to znaczy słuchać dopóki wszys­cy nie zos­taną wysłucha­ni i zrozumieni."

Dave Chief





"Praw­da ma to do siebie, że za­piera. Fałsz ma to do siebie, że wychodzi na jaw."


Andrzej Sapkowski



.

piątek, 12 kwietnia 2013

"Wiara w niewidziane"




"Jeśli nie jesteś zdolny widzieć więcej ponadto co widzialne, nie możesz widzieć niczego"



.

czwartek, 11 kwietnia 2013

............



"Na­wet naj­gor­sza praw­da jest lep­sza od naj­lep­sze­go kłamstwa."
Walter Scott




.

poniedziałek, 8 kwietnia 2013

Sens czy nie sens




"Często szu­ka się sen­su życia
przy po­mocy bez­sensow­nych metod."



Karol Kord




.

niedziela, 7 kwietnia 2013

Sens





"Jeżeli umysł nie pot­ra­fi od­na­leźć sen­su, za­wierz zmysłom."


Anne Rice




Wierząc zmysłom, wierzysz sobie.



.

?




"...lecz nie wiedzą o tym, że naj­gorzej w życiu to sa­mot­nym być..."


Ryszard Riedel




"Prze­baczy so­bie, kto nie prze­baczył nikomu?"

Seneka Młodszy



.

sobota, 6 kwietnia 2013

Jak?



"– Jak mogę przebaczyć innym?
– Gdybyś ich nigdy nie potępił, nie musiałbyś im przebaczać."



Anthony de Mello




.

piątek, 5 kwietnia 2013

Patrz




"Nigdy nie wzniesiesz się ponad to, czemu nie chcesz spojrzeć w oczy."

Anthony de Mello



.

niedziela, 31 marca 2013

"Ja mógłbym tyle słów utoczyć..."



"Nauczyłem się umierać w sobie
Nauczyłem się ukrywać cały strach
Nie do wiary, że tak bardzo płonę
Nie do wiary, że rozumiem każdy znak"

Coma






.

czwartek, 21 marca 2013

Ludzie są....





"Aniołowie jeśli tylko są
Kryją się w metalowych bunkrach..."



.

sobota, 16 marca 2013

Cold water




"Cold, cold water surrounds me now
And all I've got is your hand....


Lord, can you hear me now?
Or am I lost?.................................................................."
Damien Rice



.