środa, 19 września 2012
ból
"Żeby zniszczyć człowieka nie trzeba wiele, wystarczy go ignorować. Nawet nienawiść nie boli tak bardzo jak ignorancja.."
Co to jest ból?
I gdzie na prawdę są jego granice?
Może te przekroczone sprawiają, że już go nie czujemy...
A może wręcz odwrotnie... przez chwilę odzyskujemy świadomość, by znów go odczuwać.
Ze zdwojoną siłą.
Ile ludzi na ziemi, tyle rodzajów cierpienia.
Ile ludzi na ziemi, tyle rodzajów szczęścia.
Ile ludzi na ziemi, tyle rodzajów życia, śmierci i miłości.
.
wtorek, 18 września 2012
Przyjaciel
"Nie oceniaj tego, co ktoś robi, zanim nie dowiesz się dlaczego to robi. Każda szalona decyzja ma swój powód..."
Tegoroczne wakacje przyniosły mi wiele cierpienia oraz pobyt w szpitalu.
Poznałam w między czasie czworo nowych, wspaniałych przyjaciół, którzy mimo tego, że są bardzo daleko i mamy rzadki kontakt, znajdują się jednak bardzo blisko.
Mela, Jola, Kama i Piter.
To oni dali mi nadzieję i przywrócili wiarę w ludzi.
Dziś na gg przeczytałam coś, co w trudnej chwili bardzo mnie podniosło...
"Kocham Cię jak siostrę" powiedział Piter.
Jakiś czas temu, z powodu różnych zdarzeń, słowo przyjaciel straciło dla mnie znaczenie. Nagle pojawiły się w moim życiu dwie obce osoby, które to słowo zbeszcześciły. Zdeptały i odarły z jego znaczenia.
Sprawiając, że słowo przyjaciel zaczęło kojarzyć mi się z szyderstwem, kłamstwem i kpiną z drugiego człowieka.
Ktoś kto namawia bliską Ci osobę do takiego zachowania wobec Ciebie, nie jest i nigdy nie był jej przyjacielem.
Nie jest godzien miana przyjaciela.
Teraz odzyskałam wiarę w to słowo.
Przyjaciel, to ktoś, kto zawsze stoi po twojej stronie, ale nigdy nie posunie się do wyśmiewania kogoś, kto jest Ci bliski.
To nie jest ktoś, kto pójdzie z Tobą do kina, kto pokaże Ci swoje nowe zabawki kupione za granicą, kto będzie wmawiał Ci, że Ty jesteś dobry, a inni są źli, to nie jest ktoś, kto będzie próbował być najważniejszy kosztem innych... chwilę się z Tobą pobawi nowo zakupionymi gadżetami, a potem nie będzie miał dla Ciebie czasu, bo znajdzie sobie nowych znajomych...
To jest ktoś, kto będzie. Czasem rzadko, czasem tylko w smsie, ale jednak będzie.
Kto skoczy za Tobą w ogień, ale nie będzie szedł do przodu po trupach.
Kto nie będzie próbował nigdy zmienić Twoich poglądów i pozbawić Cię szacunku do drugiej osoby.
Ktoś, komu wystarczy zwykły spacer z Tobą, bez żadnych udziwnień i kto nigdy Cię nie wyśmieje.
Kto gdy kogoś skrzywdzisz, skarci Cię za to, a nie pochwali za uczynione zło i będzie Cię nakłaniał do kolejnych złych uczynków.
Kto będzie szanował Twoich bliskich mimo ich wad.
Kto uszanuje Twoje uczucia i nie będzie Cię namawiał do porzucenia kogoś, kogo kochasz...
Kto w trudnej dla Ciebie chwili powie Ci "Kocham Cię jak siostrę".
.
niedziela, 16 września 2012
piątek, 14 września 2012
Jeden
"Jeden czyn znaczy więcej niż tysiąc słów"
Ostatnio dużo jeżdżę na rowerze. W swoje ulubione miejsca, te bliższe i dalsze.
Ale teraz wyglądają one inaczej. Są puste i brakuje im tych dobrych uczuć, którymi były kiedyś przepełnione. Drogi, łąki, pola kukurydzy.
Niebo wciąż to samo, a jednak inne.
.
środa, 12 września 2012
Oczy
"Wszechświat mówi wieloma językami"
Alchemik
Daje nam szanse, znaki i możliwości.
Czasem krzyczy, a czasami szepce.
Tylko od nas zależy, czy go usłyszymy...
Najważniejsze, by patrzeć mu w oczy...
W nich cała prawda świata.
fot. Marianna
.
wtorek, 11 września 2012
Znaki
5 czerwca 2011 roku o godz.15:24 na niebie nad Świdnicą pojawiła się Afryka.
W Październiku tego samego roku obalono dyktaturę Kaddafiego.
Znak? A może przypadek? Cud?
Cuda się zdarzają...
W życiu nie ma przypadków ani zbiegów okoliczności.
Wszystkim rządzi los.
Często w naszym życiu pojawiają się znaki.
Tylko my czasem nie umiemy ich odpowiednio zinterpretować.
A szkoda, bo one czasem wskazują nam odpowiednią drogę.
Te piękne chmury i wspaniałe chwile im towarzyszące będę pamiętać zawsze.
Fot. Mój stary Sony Ericson.
Zero obróbki, prosto z tel.
.
poniedziałek, 10 września 2012
Niewidzialne
"Moje serce obawia się cierpień. Powiedz mu, że strach przed cierpieniem jest straszniejszy niż samo cierpienie. I że żadne serce nie cierpiało nigdy, gdy sięgało po swoje marzenia..."
P.C.
Najwięcej cierpienia dają nam nierozwiązane sytuacje.
Strach przed prawdą, sobą samym i swoimi najgłębszymi potrzebami.
"To co najprostsze najtrudniej wcielić w życie"
To co najprostsze jest dla nas najtrudniejsze.
Dlaczego?
Bo jesteśmy tylko ludźmi. Mamy prawo do błędów, wahań, do chwili zwątpienia i do braku sił. Czasem nie widzimy sensu w tym, co oczywiste lub w tym co miało dla nas ogromne znaczenie. Czasem jesteśmy słabi, bezsilni i brak nam motywacji. Nie wierzymy, że coś może się udać. Nie wierzymy w siebie i innych. Ciągle szukamy dziury w całym.
Mamy jednak wolną wolę, która nas prowadzi. I serce, które wyciągnie nas z największej ciemności.
Od pokonania swoich słabości i przywrócenia odwagi dzieli nas tylko jeden krok.
I niewidzialne staje się widzialnym.
.
niedziela, 9 września 2012
Kalkulacja
"Każdy człowiek w życiu ma to, na co się odważy".
Ludzie ciągle nad czymś się zastanawiają. Myślą i myślą i kalkulują.
Rozkładają na czynniki pierwsze swoje życie, uczucia i zdarzenia.
I kalkulują. Co im się opłaca, a co nie.
- Jak zrobię to i tamto, to będę mieć tego tyle i tyle.
- A jak nie zrobię tego i tamtego, to może będzie dla kogoś lepiej.
- Nie opłaca mi się jechać tam, bo mogę w między czasie iść gdzieś indziej.
- A może będzie lepiej jak zrobię tak a nie inaczej...
I tak w kółko...
Przez zbyt długie zastanawianie się nad czymś tracimy czasem coś, co na prawdę ma dla nas ogromne znaczenie. Im dłużej się zastanawiamy, tym pojawia się więcej wątpliwości.
A "wątpliwości są po to aby je rozwiewać, a nie im ulegać"
Rozkładając na czynniki pierwsze życie i uczucia, tracimy coś, co jest ważne, lub to co mogłoby ważnym być. Umykają nam dobre chwile, uczucia, zdarzenia, z których sami bezsensownie rezygnujemy, na rzecz wielkiej niewiadomej, której zazwyczaj później żałujemy. Bo coś mogłoby być lepsze.
Co? Coś? A co to jest to cos? Nic.
Życia i uczuć nie można przeliczać.
Nie opłaca...
To termin, którego jedynym miejscem funkcjonowania, tak na prawdę jest i powinna być tylko praca.... To tylko w tej dziedzinie możemy bezpiecznie kalkulować.
To jest jedyna materia opłacalności.
Są chwile, o których nie powinno się myśleć z perspektywy "opłacania się"
Życie, to nie kalkulator, to nie giełda i wykres spadków i wzrostów.
To się przeżywa, nie przelicza.
.
sobota, 8 września 2012
To
"To tylko krok by pomyśleć i się cofnąć, zatrzymać w gardle słowo, które może kogoś dotknąć. Czasem nie wolno odpuścić i stanąć z boku, bo w życiu są sprawy dużo ważniejsze niż spokój."
Fot. Ja
.
Wielkie oczy
"Najbardziej przerażającym dźwiękiem na świecie jest bicie własnego serca. Nikt nie lubi o tym mówić, ale to prawda. Jest to dzika bestia, która w samym środku głębokiego strachu dobija się olbrzymią pięścią do jakichś wewnętrznych drzwi, by ją wypuścić."
Jonathan Carroll
Strach ma wielkie oczy...
Nasze oczy.
Aby go pokonać trzeba czasem wejść sememu do głębokiej wody.
Nikt nie zrobi tego za nas.
Każdy ma prawo się czegoś bać.
Ale wystarczy spojrzeć w swoje własne oczy.
...wielkie oczy...
i pyk... strach znika...
fot. Jola
.
Tak
Mam w sobie cały świat.
Wszechświat.
Jak każdy z nas.
Czasem mniejszy, a czasami większy.
Nikogo tam nie wpuszczam.
Mój świat zna tylko wiatr.
Tak.
fot. Mela
.
piątek, 7 września 2012
Jak Piotruś Pan
Mamy tak mało czasu na ziemi, a tak bardzo nie potrafimy go wykorzystać.
Żyjemy tak jak karzą nam inni.
Pozwalamy im decydować o naszym życiu, szczęściu, losie, bo tak łatwiej.
Pozwalamy by nasze szczęście odeszło, a marzenia przelatywały nam przez palce.
Aby usychały.
Unosimy się pychą, gniewem, złością. Słuchamy słów innych ludzi, zapominając naszych własnych słów, zapominając że tylko my sami możemy decydować o sobie.
Oceniamy, krytykujemy, ignorujemy i stosujemy kary.
Czy jesteśmy sprawiedliwi?
Tak na prawdę pozwalając by ktoś przez nas cierpiał, karzemy siebie samego.
Rezygnując ze szczęścia i skazując się na wieczną samotność.
Tracimy cenny czas, całą naszą siłę i energię, które nam dano na coś, co pochłania nasze całe dobro, nasze serca i dusze.
A przecież dobro, wymaga od nas mniej czasu i energii.
Ono jest tu i teraz. W uśmiechu, w oddechu, w dotyku, w radości, w trawie na łące, w lesie, w górach, w słońcu, w odbiciu lustra, w szklance wody, w drugiej osobie, która nas kocha, w jej oczach i cieple. We wszystkim.
Jeden uśmiech jest czasem w stanie wyleczyć wszystkie rany.
Nawet te zadawane przez długi czas.
Musimy sobie odpowiedzieć na pytanie... - Czy na prawdę warto? Czy na prawdę warto tkwić w uporze i złości? Sami sobie robimy tym krzywdę.
Może tak na prawdę kosztuje to nas więcej sił, niż poddanie się temu co przynosi nam los? Może los rzuca nas tam gdzie chce, abyśmy byli? A my na siłę chcemy go zmienić.
Po co? Dlaczego? Bo komuś coś się nie podoba?
Nasze szczęście ma być dla nas, to co dostajemy od losu ma podobać się tylko nam i nikomu więcej.
Zamiast walczyć oddajemy walkowerem nasze przeznaczenie.
Przekreślamy siebie samych.
Czasem los tylko raz w życiu daje nam to upragnione szczęście... A my zaślepieni swoimi wygórowanymi potrzebami nie umiemy z tego korzystać. Może warto być wdzięcznym, po prostu.
Wszyscy jesteśmy jak Piotruś Pan, który nigdy nie chce dorosnąć.
Ale jednak musi... bo tak zbudowano świat. Człowiek rodzi się, żyje i umiera.
Nigdy nie mów nigdy, nie zarzekaj się, bo w końcu zagubisz się w swoich słowach i już siebie nie odnajdziesz.
Patrz duszą, czuj sercem. Rozum czasem zostaw na boku.
Sam jesteś sobie przewodnikiem.
Bądź wiatrem....
.
czwartek, 6 września 2012
tup tup człap człap
"Nawet najdalszą podróż zaczyna się od pierwszego kroku."
Gautama Budda (Siddhartha Gautama)
Czasem, najtrudniejszą walkę prowadzimy z sobą samym.
A przecież każdy cel osiągniemy tyko wtedy gdy zrobimy pierwszy krok.
Nawet ten nieosiągalny. Niemożliwy dla nas samych.
Czasem taki krok daje nam ogromną siłę.
Niemożliwe staje się możliwym.
Niemożliwe do rozwiązania sytuacje są takimi tylko w naszej głowie.
Tak na prawdę, to człowiek sam sobie wszystko komplikuje.
Każdy potrafi zrobić ze zwykłej rzeczy sprawę beznadziejną i nie możliwą do pokonania. To my sami kreujemy siebie i swoje życie. My decydujemy i my ponosimy konsekwencje.
Człowiek sam sobie tworzy swój chaos.
Wystarczy zrobić krok poza świadomość i wtedy zawsze znajdziemy dobre rozwiązanie.
Niemożliwe?
A co to znaczy? ...
.
środa, 5 września 2012
Wybierz wilka, którego karmisz
Pewien indiański chłopiec zapytał kiedyś dziadka:
- Co sądzisz o sytuacji na świecie?
Dziadek odpowiedział:
- Czuję się tak, jakby w moim sercu toczyły walkę dwa wilki. Jeden jest pełen złości i nienawiści. Drugiego przepełnia miłość, przebaczenie i pokój.
- Który zwycięży? – chciał wiedzieć chłopiec.
- Ten, którego karmię – odrzekł na to dziadek.
I tak to jest...
Fot. Marianna
.
Ogród Luizy
"Musisz lubić dziś, to dziś ciebie polubi"
Złość i upartość zabija świat.
Ten mały, który nas otacza... i ten duży, który jest w środku nas.
Im bardziej jesteśmy źli na siebie, tym bardziej jesteśmy źli na świat.
Tegoroczne wakacje przechodziłam w sukienkach...
Rzadki i niespotykany widok.
Bo jak coś się ma, to trzeba z tego korzystać i doceniać.
.
sobota, 1 września 2012
"skórka pomidora"
Zrób sobie takie małe doświadczenie...
Spójrz przed siebie...
Za siebie...
W lewo...
W prawo...
Czy widzisz coś dziwnego?
Czy może wszystko jest w porządku?
Czy TO co widzisz jest dobre, idealne, nie ma żadnych wad i w pełni Cię zadowala?
Czy TO co widzisz nie ma żadnych zarysowań, pęknięć i wygląda tak jak tego chcesz?
Czy to co Cię otacza daje Ci satysfakcję, zadowolenie, spełnienie?
Czy To co jest zawarte w Twoim otoczeniu jest tym czego szukasz?
Czy dzięki temu jesteś szczęśliwy/wa?
A teraz podejdź do lustra, popatrz w nie i zadaj sobie te same pytania...
- Czy TO co widzisz jest dobre, idealne, nie ma żadnych wad i w pełni Cię zadowala?
...
No tak...
Jeśli nie, to dlaczego widzisz błędy innych, nie dostrzegając swoich własnych?
Bo jesteś tylko człowiekiem. Takim jak inni. I masz takie same prawa do popełniania błędów jak inni. Ale masz również takie same możliwości do ich naprawiania.
Może tak na prawdę to my sami w sobie jesteśmy zbyt wymagający wobec innych, nie widząc naszych własnych wad i pęknięć?
Czasami potrafimy dostrzec drzazgę w oku drugiego człowieka, nie widząc belki w swoim własnym...
Jesteśmy tylko ludźmi. Nie możemy być idealni.
Czasami mówimy, mówimy i mówimy, słowa pełne jadu, goryczy i złości, ani chwili nie zastanawiając się nad ich konsekwencjami. Może zamiast mówić, posłuchajmy, zastanówmy się chwilę, co ktoś ma nam do powiedzenia, czy może ma rację? Potem dopiero dajmy sobie czas na zastanowienie i odpowiedź...
Kiedyś ktoś bardzo mądry napisał mi coś takiego:
Czasami "Wystarczy taka "skórka pomidora" i wszystko się wali...".
Byle co jest w stanie wyrządzić wiele krzywd.
Dlaczego i po co?
Może trzeba po prostu nad sobą popracować, a nie szukać wad w drugiej osobie...
Może czasem po prostu warto się nad sobą zastanowić, choć przez chwilę...?
Te parę minut myślenia, jest w stanie zmienić historię.
Twoje życie i życie innych osób.
Zmienić nas samych.
Czasem słowa bolą bardziej niż przemoc fizyczna. Ryją głęboki tunel w naszym sercu, w duszy i w głowie. Zakażają go najgorszą z możliwych bakterii, która jątrzy ranę.
Zabijając w szybkim tempie wszystkie zdrowe komórki...
Może warto ugryźć się w język i spojrzeć na siebie z drugiej strony?
Może warto mieć trochę więcej pokory, wyrozumiałości i cierpliwości wobec drugiego człowieka. Zebrać się w sobie i założyć na tę ranę plaster...
Może warto otworzyć oczy i serce i spojrzeć na swoich bliskich wyraźniej...
Zwyczajnie, z uczuciem, zrozumieniem, z szacunkiem, po prostu.
Tak jak oni patrzą na nas... zwyczajnie, z uczuciem, szacunkiem i zrozumieniem.
Po prostu.
Wszystko zawsze można wyprostować.
Wystarczy chcieć.
Dajmy innym to, czego sami od nich oczekujemy...
fot. Magda Ch.
.
środa, 29 sierpnia 2012
poniedziałek, 27 sierpnia 2012
We Used To Wait
"So when the lights cut out
I was left standing in the wilderness downtown"
"Czasem wystarczy jedn krok, by przekroczyć wszystkie granice"
a potem już leci
i leci
i leci...
Spadasz coraz niżej
i niżej
i niżej...
Tylko po co?
Z własnej głupoty?
Z braku rozsądku?
Z braku wiary?
A może po prostu z braku zastanowienia?
Czasem człowiek zastanawiając się nad bzdurami, które zupełnie nie mają żadnego znaczenia, przegapia coś, nad czym zastanowić się powinien.
Powinienem/Powinnam, muszę, potrzebuję, chcę, nie chcę, nie umiem, nie wiem, wiem, chcę, umiem...
Czy słowa są na prawdę takie ważne? Czy słowa są w stanie zbudować coś, co przekroczy ludzką świadomość, czy może są w stanie zadziałać tak aby tę świadomość zniszczyć?
"Za dużo pytań, za mało odpowiedzi"
Za dużo słów, za mało czynów. Za dużo NIE, za mało TAK.
Za dużo nadludzkości, za mało ludzkości.
A może wystarczy po prostu zamknąć oczy i za chwilę znów je otworzyć i wszystko co było nagle stanie się znów idealne? Podobno wystarczy chcieć? a wiara czyni cuda?
A może wystarczy być po prostu sobą samym. W sobie. Nie podlegać wpływom otoczenia, wpływom słów, czynów i zdarzeń.
Może warto po prost spojrzeć do lustra i powiedzieć sobie samemu - Kocham Cię takim jakim jesteś. Ze wszystkim co masz, z tym co w sobie nosisz. Zarówno z tym dobrym jak i złym. Z tym co masz w głowie, w sercu i duszy.
A cała reszta jest nie ważna
.
poniedziałek, 20 sierpnia 2012
środa, 15 sierpnia 2012
Ludzie są
„Ludzie są jak wiatr. Jedni lekko przelecą przez życie i nic po nich nie zostaje; drudzy dmą jak wichry, więc zostają po nich serca złamane jak jakieś drzewa po huraganie. A inni wieją jak trzeba. Tyle, żeby wszystko na czas mogło kwitnąć i owocować. I po tych zostaje piękno naszego świata.”
Krystyna Siesicka
.
sobota, 11 sierpnia 2012
poniedziałek, 28 maja 2012
Szkice z życia
25 maja była premiera nowego e-booka "Szkice życia" w ramach projektu "Blogerzy książki piszą, w którym zaistniało moje małe opowiadanie "JA - MAŁA"
Taki mały sukces, a tyle znaczy.
Więcej w linku "Szkice z życia"
Oraz "Co warto czytać?"
Chciałabym podziękować Twórcom projektu za zaproszenie mnie do mojego pierwszego debiutu literackiego. Dziękuję Agnes A. Rose i Danucie Awolusi.
A przede wszystkim dziękuję sobie.
I również sobie dedykuję swoje pierwsze opublikowane opowiadanie.
Za to że jestem.
.
niedziela, 27 maja 2012
wtorek, 17 kwietnia 2012
Sitek i dziewczyny we Wrocku









5 kwietnia (przed Świętami) do Wrocka zawitał Sitek z dziewczynami :)
Z wysp przyleciały Julia i Martyna, z Pragi Aśka, z Wrocka Maciek z Asią i Karka, a z Katowic Sitek. Była "mała" imprezka i maraton po knajpkach.
Dużo słów, powitań i fajna atmosfera.
Nie ma to jak zobaczyć najlepszych przyjaciół po długim czasie.
Brakowało jednak Malwiny, Ali i Natalii.
Fajne chwile.
Bo "w życiu piękne są tylko chwile".
Na resztę "pięknego czasu" trzeba sobie zapracować.
.
poniedziałek, 16 kwietnia 2012
urodziny
Dziś 16 kwietnia, dziś mam urodziny.
Podobno miały być najlepsze...
Z tej okazji życzę sobie..... czego?
No właśnie.... Czy to ma jakieś znaczenie???
snu spokojnego...
.
piątek, 30 marca 2012
piątek, 23 marca 2012
Coś - relacja z wystawy

















Wczoraj było "Coś".
COŚ co dla każdego jest czymś innym i ma inne znaczenie.
Każdy z nas ma to Coś, ale nie każdy to widzi.
Na wystawę przyszło bardzo dużo osób, co było dla mnie na prawdę miłym zaskoczeniem :)
Wielu znajomych, ale jeszcze więcej nieznajomków.
Była fajna impreza, dużo rozmów, fajny poczęstunek, wywiady i moje prace.
Dużo gratulacji, dużo autografów :D dużo nowo poznanych, fajnych ludzi.
Było super :)
Choć po tylu latach wciąż nie jestem przyzwyczajona do takich imprez, a tym bardziej do zainteresowania moją osobą.
Zawsze wolę wtopić się w tłum i gdzieś tam się schować.
Nie ma to jak przesadna skromność.
Pozbywam się jej jedynie wtedy, kiedy muszę walczyć z ludźmi nie wiedzącymi co to szacunek i godność ludzka.
Gdy ktoś przekracza granice. Wtedy nie ma miejsca na skromność i delikatność.
Wiele osób jednak za brakło na wystawie. Tych najbliższych... Najważniejszych.
I tych, którzy wydawali się bliscy.
Ale tak to czasem jest...
Nie każdy jest tym, kim nam się wydaje, że jest.
Jednak wystawa wisi do połowy kwietnia i zawsze można na nią zajrzeć.
Dziękuje wszystkim którzy byli.. i tym którzy wspierali mnie przez ostatnie tygodnie.
Tym, dzięki którym poszłam na ten wernisaż...
Tak, bo nie chciałam iść.
Dałam jednak radę, bo w życiu trzeba mieć odwagę.... bo bez niej nie ma się nic.
Trzeba rzucać się na głęboką wodę nie analizując żadnych za i przeciw.
Bo tym marnujemy to co mogłoby się nam przydarzyć dobrego.
Sami sobie zabieramy tym dobre chwile.
A "w życiu piękne są tylko chwile", o resztę trzeba walczyć...
Jeśli chcemy od życia fajerwerków - powinniśmy je podsycać i sami je zapalać.
Nie pozwalać aby ogień zgasł. A jeśli już wydaje nam się, że gaśnie, lub go nie widzimy... wystarczy podmuchać w odpowiednie miejsce i bum... ogień rozpali się na nowo.
Ale to zależy tylko od nas i od tego czy mamy na tyle odwagi, by o niego powalczyć.
Bo tak na prawdę, to ten ogień nigdy nie gaśnie... tylko my mamy na oczach klapki i przez dłuższą lub krótszą chwilę tego nie dostrzegamy.
Bo się boimy...
czego?
Siebie samego...
Dziękuję więc Marioli, Maćkowi, Ali, Malwinie i Jarkowi.
Jarek - morderca ze stopa. Jego pomoc w ostatnich ciężkich tygodniach była największa.
Mariola i Maciek - ludzie prawie obcy, poznani kilka dni temu, a jednak bardzo bliscy, potrafiący przyjechać z daleka na 40 min., tylko po to, żeby się ze mną przywitać i zobaczyć moje obrazy...
Bo ludzi trzeba cenić i kochać takimi jacy są. Kim są i co nam z siebie dają.
Nie oczekiwać.
Wtedy będzie nam dane.
Powyżej krótka relacja z imprezy :)
fot. Inna Dmyterczuk
.
poniedziałek, 19 marca 2012
Coś
piątek, 16 marca 2012
piątek, 9 marca 2012
prawda

Dostałam dziś na facebooku miły komentarz od jednego znajomego...
"Teraz tak powaznie .Ty masz cos w sobie . Miałem kepski start za który przepraszam raz jeszcze .ale od tego czasu nie możesz mi wyjśc z głowy . Możesz sie smiać ale Ty mi sie podobasz i podoba mi się to co piszesz.
Tylko ja naprawdę to piszę . Ja się tu na fb wygłupiam w pracy tez sie wygłupaiam i czasami mam potem kłopot jak cos pisze poważnie. Masz coś w sobie intrygującego i jeszcze Ci powiem ,że uważam ,że jestes jak nie odkryta przed " światem " ktoś kto znajdzie klucz do twojej duszy będzie szczęściarzem.
Obcy ludzie czasem widzą w nas więcej niż nasi bliscy.
Czasem nie potrafi się docenić tego co mamy i nie umiemy być wdzięczni za to, kogo dostaliśmy od losu.
Doceniamy, jak już jest za późno.
.
niedziela, 4 marca 2012
Przyjaciela mam
"Przyjaciela mam,
Co pocieszy mnie.
Gdy o Jego ramię,
Oprę się.
W nim nadzieję mam,
Uleciał strach.
On najbliżej jest,
Zawsze troszczy się..."
Wszystko co robimy zależy od nas.
Wszystko co dobre i wszystko co złe.
Mamy wolną wolę i tylko my mamy wpływ na swoje własne uczynki.
Zawsze jednak mamy możliwość odwrotu i naprawienia swoich błędów.
Jesteśmy zwykłymi ludźmi i mamy prawo do słabości. Czasem w złości i gniewie robimy rzeczy, których się wstydzimy.
Naszym gniewem ranimy bliskich, ale mimo tego możemy naprawić WSZYSTKO, co zrobiliśmy źle.
Jednak najpierw musimy poczuć całym sobą swoje błędy i słabości.
Znamy też kilka magicznych słów, z których najmocniejsze jest "przepraszam".
Nie rańmy naszych bliskich, bo ranimy tym siebie.
Bo oni stoją przy nas murem. Chcą dla nas dobrze. Kochają nas.
Do końca świata.
Nawet wtedy gdy wyrządziliśmy im taką krzywdę, po której nie potrafimy wybaczyć sobie samemu.
Czasem się dla nas poświęcają. Bo czasem trzeba, bo dzięki temu człowiek zna swoja wartość i widzi, że potrafi coś zrobić dla innych. Że umie żyć.
Przyjaciel ZAWSZE nam wybaczy.
WSZYSTKO.
.
Co pocieszy mnie.
Gdy o Jego ramię,
Oprę się.
W nim nadzieję mam,
Uleciał strach.
On najbliżej jest,
Zawsze troszczy się..."
Wszystko co robimy zależy od nas.
Wszystko co dobre i wszystko co złe.
Mamy wolną wolę i tylko my mamy wpływ na swoje własne uczynki.
Zawsze jednak mamy możliwość odwrotu i naprawienia swoich błędów.
Jesteśmy zwykłymi ludźmi i mamy prawo do słabości. Czasem w złości i gniewie robimy rzeczy, których się wstydzimy.
Naszym gniewem ranimy bliskich, ale mimo tego możemy naprawić WSZYSTKO, co zrobiliśmy źle.
Jednak najpierw musimy poczuć całym sobą swoje błędy i słabości.
Znamy też kilka magicznych słów, z których najmocniejsze jest "przepraszam".
Nie rańmy naszych bliskich, bo ranimy tym siebie.
Bo oni stoją przy nas murem. Chcą dla nas dobrze. Kochają nas.
Do końca świata.
Nawet wtedy gdy wyrządziliśmy im taką krzywdę, po której nie potrafimy wybaczyć sobie samemu.
Czasem się dla nas poświęcają. Bo czasem trzeba, bo dzięki temu człowiek zna swoja wartość i widzi, że potrafi coś zrobić dla innych. Że umie żyć.
Przyjaciel ZAWSZE nam wybaczy.
WSZYSTKO.
.
niedziela, 26 lutego 2012
Uważaj

Byłam dziś na cmentarzu.
Wychodząc z niego, przypadkiem natknęłam się na wielki nagrobek młodego chłopaka z rzucającym się oczy dużym napisem:
"Uważaj! Bo jak marzysz to zamykasz oczy. Rzeczywistość wtedy łatwo ciosem cie zaskoczy."
Z.I.P. Squad
Rzeczywistość rzeczywiście daje nam kopa w najmniej odpowiednim momencie.
Czasem nawet wtedy kiedy czujemy i wiemy, że mamy wszystko to, na czym najbardziej zawsze nam zależało.
Wystarczy mała chwila zwątpienia i bum.
Pif paf.
Dostajesz strzał prosto w serce, w głowę, w plecy.
W najlepszym wypadku w kolano. Wtedy mimo wszystko najłatwiej się podnieść.
Czasami mając wszystko i robiąc coś bez zastanowienia strzelasz sam do siebie.
Strzelając do bliskiej Ci osoby, dostajesz rykoszetem. Najbardziej obrywasz Ty sam.
Dlaczego?
Dlatego, że jak to ktoś ładnie kiedyś zauważył: Łatwiej jest zobaczyć drzazgę w czyimś oku niż belkę w swoim...
I tak to jest.
Widzimy błędy innych, oceniamy ich, krytykujemy, dajemy lekcje, nauczki i kary.
A my sami? My sami nie jesteśmy wcale lepsi. Bo skoro tak robimy, mamy w oku więcej niż ta druga osoba.
Człowiek rani sam siebie na każdym kroku.
Czasem trzeba się zastanowić zanim coś się zrobi. Bo szkoda naszego czasu, który tutaj mamy. Lepiej doceniać to co się ma, cieszyć się tym i być wdzięcznym.
Bo mamy na prawdę dużo. A czasu mamy bardzo mało.
Nikt nie wie ile sekund nam jeszcze zostało.
Więc korzystać i być. Trzeba.
A szukanie dziury w całym, to marnotrawienie togo co mamy i wielka oznaka słabości.
Lepiej żyć i z tego życia korzystać na każdej płaszczyźnie.
Cieszyć się w każdej godzinie, dziękować w każdej minucie, kochać w każdej sekundzie.
I taka jest rzeczywistość.
.
sobota, 25 lutego 2012
Wish You Were Here
"How I wish, how I wish you were here.
We're just two lost souls
Swimming in a fish bowl,
Year after year"
Pink Floyd
Marzenia są po to aby o nich marzyć, aby je spełniać, aby iść ciągle pod wiatr i starać robić wszystko ze wszystkich sił.
Dziś oglądałam film Hooligans.
Bójki, krew i kibice.
Honor, zasady i siła.
Śmierć.
Życie jest po to aby robić to w co się wierzy, mimo wszystko.
Nawet jeśli komuś się to nie podoba. Bo zawsze znajdzie się ktoś, kto się z nami w czymś nie zgodzi.
Jednak wierzmy i róbmy mając zasady, i mając swój honor, będąc człowiekiem.
Bo człowiek człowiekowi wilkiem... a jednak są wartości, które całkiem zmieniają nasze poglądy i spojrzenie na to co na otacza.
Bo wżyciu trzeba walczyć o to co się kocha, kogo się kocha. Nie krzywdząc jednak siebie ani drugiej strony.
Nie wolni się poddawać.
Wartości. To jest to co kieruje nami od kołyski aż po grób.
Zarówno te wyuczone, jak i nasze własne. Te, które trzymają nas w pionie.
I te, które pozwalają nam współistnieć z 2gą osobą.
Dzielić się z drugą osobą, istnieć osobno aby zarazem móc istnieć razem.
To wszystko nie istnieje jednak jeśli nie znamy i nie mamy 3 podstawowych wartości.
Niektórzy mogą uznać to za bzdurę, jednak to one rządzą światem.
One kierują naszymi ruchami, umysłami i sercami.
Jak to mądrze napisano:
"Po części bowiem tylko poznajemy,
po części prorokujemy.
Gdy zaś przyjdzie to, co jest doskonałe,
zniknie to, co jest tylko częściowe...
...Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość - te trzy:
z nich zaś największa jest miłość."
1 kor 13.
.
poniedziałek, 20 lutego 2012
Come as you are
"Come as you are...
...And I swear
That I don't have a gun"
"Życie jest jak pudełko czekoladek. Nigdy nie wiesz na co trafisz"
Forrest Gump
Bo trzeba iść do przodu z uśmiechem na twarzy :)
.
piątek, 17 lutego 2012
ugryź kogoś w język :P
Hope that something pure can last :)
Żeby było ok. trzeba umieć tworzyć swoje własne poklatki.
Wszystko jest proste. Tylko ludzie sobie sami komplikują.
Bo czasem trzeba zacisnąć zęby i ugryźć się w język, i nie przesadzać.
Szkoda na to czasu.
Zawsze można tez ugryźć w język kogoś.
To na pewno będzie zdecydowanie bardziej przyjemne... ;)
Wtedy takich "poklatek" jest więcej.
A fajnie jest się dzielić ;)
Każdy czegoś pragnie i na coś czeka...
Ale nic samo do nas nie przyjdzie.
Trzeba wyciągnąć rękę, ruszyć nogą, podnieść z miejsca tyłek i pójść po to.
Nikt za nas niczego nie zrobi i niczego nie załatwi, nie rozwiąże naszych spraw, nie naprawi i nie zbuduje.
Życie jest jak domek z kart.
Wystarczy silniejszy podmuch wiatru i bach bach...
Jest krótkie, dlatego trzeba z niego korzystać i nie zamykać sobie dróg.
A my myślimy zamiast czuć.
Łatwo powiedzieć - pas, trudniej się nie poddać.
Ale poddać się życiu, to całkiem inna i nawet fajna sprawa... :)
Robić, chodzić, siedzieć, leżeć, dzielić się, Cię, Mię :P, oddychać, jak trzeba to wstrzymywać oddech, przyspieszać go i zwalniać w zależności od sytuacji :) Przyspieszać i zwalniać rytm serca. Biec, złapać kogoś za rękę i biec do utraty tchu. Przed siebie :)
Żyć i cieszyć się, sobą i Tobą... :)
i tak to jest :P
.
wtorek, 14 lutego 2012
kawał
sobota, 11 lutego 2012
I taką wodą być...
"Napiszę dzisiaj piękny list, o którym nikt się nie dowie. Napiszę list, którego wartość nie polega na słowie. Napisałem list, adresuję kopertę. Napisze dzisiaj piękny list, bo boli mnie serce"
autor: Michał Sitek 2010 r.
Tak, znajome nam osoby też czasem potrafią napisać coś mądrego :P
Słuchajcie ich, bo czasem mówią całkiem sensownie :)
GŁOWA DO GÓRY... JUTRO TEŻ JEST NOWY DZIEŃ...? :)
.
czwartek, 9 lutego 2012
Mów Mi Dobrze
"Bo ja na złe
Bo ja na złe, reaguję źle
I kurczę się, w sobie zamykam
I kurczę się, w sobie zamykam"
W myślach leżę na kocu w panterkę, rozłożonym na kamienistym brzegu. Wysoko nad wodą.
Suche sosnowe igły wbijają się w skórę. Mrówki powolnie wędrują przez siebie.
Gorące słońce przedziera się przez delikatne brzozowe gałązki.
Przenika półprzymknięte szczęściem oczy.
Ciepły Wiatr otula ciało swoim bezpiecznym ramieniem.
Tuli mocno i obiecuje, że zawsze będzie obok.
Tutaj, tam i wszędzie.
:)
I tak już zawsze, z dnia na dzień coraz lepiej.
"Przyjaźń poznaję po tym, że nic nie może jej zawieść, a prawdziwą miłość po tym, że nic nie może jej zniszczyć"
Antoine de Saint-Exupéry
.
środa, 8 lutego 2012
powiedz mi powiedz...
"Kocham i tęsknię,
Chociaż to takie niemęskie.
Rozumiem, współczuję,
Chociaż się czuję niezręcznie.
Na zmianę ufam i wątpię,
Chociaż to takie nierozsądne.
A łzy, to ja Ci powiem,
Ja ich nie wylewam za kołnierz.
Powiedz mi, powiedz swoje lęki i fobie.
Powiedz mi, powiedz.
Powiedz mi, powiedz swoje lęki i fobie.
Powiedz mi, powiedz.
I wiecznie się wzruszam i mięknę,
Chociaż to takie dziewczęce.
A Ty śmiejesz się ze mnie,
A ja usycham i więdnę.
Powiedz mi, powiedz swoje lęki i fobie.
Powiedz mi, powiedz.
Powiedz mi, powiedz swoje lęki i fobie.
Powiedz mi, powiedz."
Happysad
Raz happy raz sad.
.
niedziela, 5 lutego 2012
Dzień dobry Kocham Cię
W życiu najważniejsza jest miłość. Jeśli jej nie mamy, to tak na prawdę nie mamy nic.
Jesteśmy przepełnieni pustką, która zżera nas od środka.
Bez miłości jest jak bez tlenu. Dusimy się, czegoś nam brakuje, za czymś tęsknimy, usychamy. Nie mamy celu w życiu, nie mamy chęci do niczego. Nie mamy nic.
Miłość to tlen, miłość to radość, uczucie, troska, pomoc w złych chwilach, wspólne rozwiązywanie problemów i niedomówień, to czasem złość i gniew, to czasem chwila milczenia i chwila wybaczania.
Nic nie jest idealne. Stańmy przed lustrem i powiedzmy sobie - jestem bez winy... to ta 2ga strona zawiniła. - I popatrzmy co się będzie działo.
Miłość jest najważniejsza, a jeśli do tego łączy się z przyjaźnią, to trwa do końca naszych dni.
Dlatego trzeba o nią walczyć, dlatego powinno się o nią dbać i ciągle nad sobą pracować.
Ona napędza nas na co dzień, ona daje nam siłę do życia, do wstawania rano.
Ona daje nam szczęście, uśmiech i radość. Dla niej zasypiamy i dla niej się budzimy.
Ale czasem daje nam smutek i złość. Bo na tym polega, że czasem są dobre, a czasami złe chwile.
I trzeba o tym pamiętać, że nie zawsze jest dobrze. Bo takie jest życie i trzeba umieć stawić mu czoło.
Jeśli pojawiają się jakieś problemy, trzeba umieć stanąć na wysokości zadania i im podołać, rozwiązać je tak, aby nie ranić kochającej nas osoby, bo ranimy tym również siebie.
Powinno się przez nie przejść razem. Nie można się poddawać. Trzeba walczyć o siebie na wzajem. "Popełniaj błędy i naprawiaj je..." jak śpiewa Myslovitz....
Kochając oddajemy komuś swoje zaufanie, serce, duszę i ciało.
Wtedy jesteśmy związani na zawsze. I musimy pamiętać o tym, żeby ufać drugiej osobie.
Ufać wtedy kiedy jest dobrze i wtedy kiedy jest źle. Bo jak jest źle, wtedy powinno kochać się najbardziej. Jeśli nasza Miłość coś nam obieca, ufajmy jej z całego serca, bo ona chce dobrze, dla nas obojga. Pomagajmy, stójmy obok w złych momentach i stójmy również obok wtedy kiedy wydaje nam się, że ktoś kogo kochamy zrobił wobec nas źle.
Bo kimże jesteśmy mówiąc komuś, że wyrządził nam krzywdę, nie wysłuchując jego słów?
Kim jesteśmy wydając w gniewie wyrok, mimo że obok stoi ktoś kto oddałby dla nas wszystko?
Uważamy się za Boga. Karcimy kogoś za to, że nas kocha. Karzemy go we własnej pysze.
A tym wyrządzamy największa krzywdę sobie.
Jeśli kogoś kochamy dajemy mu całego siebie, dajemy mu swoje dobre i złe strony.
Wybaczamy.
Miłość to ciągła walka. Z sobą i ze swoimi słabościami.
Miłość to wybaczenie.
Nie ważne jaki błąd popełnia druga strona. Miłość wybacza. Miłość leczy rany. Gniew z czasem opada.
Błędy są po to żeby je naprawiać. Żeby się na nich uczyć i żeby je przeżyć.
Po to aby za nie przepraszać i czuć że na prawdę zrobiliśmy coś co zraniło kogoś nam bliskiego.
Bo każdy z nas je popełnia... nie ukrywajmy... nikt z nas nie jest święty i każdy ma na sumieniu coś złego... Ale zazwyczaj to coś jest nam wybaczone.
Dlaczego?
Bo ktoś nas Kocha tak bardzo, że chce dla nas zmienić to co jest w nim złe. To co zaburza równowagę.
Bo zmiany są dobre.
Bo trzeba dawać ludziom szanse, bo jak jej nie dajemy innym, to nie dajemy jej również sobie.
Czasem swoim uporem możemy zabrać szczęście nie tylko drugiej osobie, ale przede wszystkim sobie samemu. Upór niszczy wszystko co ważne, niszczy nas i niszczy tę drugą osobę.
Dajmy sobie szanse.
Jesteśmy tylko ludźmi.... i każdemu z nas w każdej chwili może podwinąć się noga... czy wtedy nie chcielibyśmy aby ktoś nam wybaczył...?? Jeśli kiedyś zrobiliśmy coś, czego bardzo żałowaliśmy i mimo tego ktoś bliski nam to wybaczył, to teraz jesteśmy mu winni to samo.
Jeśli chcemy aby nam wybaczano, to my też wybaczajmy.
Ludzie są dziwni. W zaparciu robią coś co wydaje im się prawidłowe. Co w ich mniemaniu jest dobre.
Wydaje nam się czasami, że to my mamy rację, a inni nie. Że to oni robią źle, a my jesteśmy super dobrzy i wspaniali. Jesteśmy Bogami, Panami i władcami. Rządzimy słowami i stawiamy warunki. Wydaje nam się, że jesteśmy lepsi, bo ktoś drugi miał chwilę słabości. Wydajemy osądy, wydajemy wyroki, czasem nawet nie dając swojej Miłości żadnej szansy ani możliwości obrony. Odzieramy ją wtedy z godności. A robiąc to pozbawiamy tej godności również siebie.
Kim jesteśmy zabierając komuś możliwość obrony i nie pozwalając naprawić błędów?
Czasem dopiero jak dostaniemy mocno po głowie, zdajemy sobie sprawę, że tak na prawdę to my popełniamy jakiś błąd. Że to my robimy ciągle coś, co może ranić bliską nas osobę.
Ale dopóki nie dostaniemy mocnego kopniaka, to prawda do nas nie dojdzie.
Bo czasem ktoś musi nam powiedzieć wprost, że coś robimy źle. Jednak aby to do nas dotarło, musi być ubrane w odpowiednie słowa i dobrze wytłumaczone. Bez gniewu i osądów. Bez strachu i szantażu. Inaczej zostajemy sami, z ręką w nocniku.
Jesteśmy tylko ludźmi i mamy prawo do błędów. Ale mamy też prawo do wybaczenia i do drugiej szansy.
Tak jak my wybaczamy i dajemy szanse.
Na szczęście mamy rozum i potrafimy nad sobą pracować.
Potrafimy wyrzucić z siebie coś, co rani innych. Rozumiemy, że coś zrobiliśmy źle i chcemy to naprawić.
Bo kochamy.
A Miłość i czas jej poświęcony, to najlepsze lekarstwo na wszystko.
.
piątek, 3 lutego 2012
"wstawaj, szkoda dnia..."
Uśmiechajmy się do siebie... bo za szybko robimy się smutni.
Czasami mamy świetne humory, wspaniałe chwile, które dają nam dużo ciepła i radości.
Ale czasem wystarczy jedna, mała rzecz i tracimy dobry nastrój na długie godziny...
A przecież szkoda czasu.
W takich momentach wystarczy jeden sms, jeden tel. jeden mail jedno słowo, do osoby, która najczęściej wywołuje w nas dobre emocje i zły czar pryska.
Trzeba się tylko przemóc i odezwać.
Tak niewiele się robi, a tyle można zyskać.
Po co się boczyć... szkoda dnia...
Bo ludzie lubią sobie komplikować... :P
Mały uśmiech, a tak wiele znaczy... :)
.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




















